Harcerstwo Polskie - Hufce Polskie

Relacja na temat powstania i działalności Kręgu Starszoharcerskiego Świętego Jerzego

hm Wojciech Dłużewski

Czas i okoliczności powstania Kręgu

Najprawdopodobniej pierwsze spotkania grona, z którego potem wyłonił się Krąg Św. Jerzego (KSJ), miały miejsce w roku akademickim 1932/331w istocie w r. 1929.. W związku z odbywaną wówczas przeze mnie służbą wojskową, nie uczestniczyłem w tych spotkaniach - moje wiadomości na ten temat nie są więc pewne. Wiem natomiast, że odbywały się one w sali Korporacji Akademickiej "Sarmatia" przy ul. Czerniakowskiej i przybrały formę tzw. Kręgu Włóczęgów2lub "Klubu Włóczęgów".. Była to próba, podjęta z inicjatywy hm Witolda Sawickiego, stworzenia ogólnowarszawskiego kręgu starszoharcerskiego, grupującego ludzi o nastawieniu ideowym, które można określić jako patriotyczno-narodowe (bez jakichkolwiek zobowiązań politycznych wobec obozu narodowego). Z późniejszych aktywistów KSJ należeli do niego, o ile mnie pamięć nie myli: Antoni Zieliński, Jerzy Pruszyński, Janusz Kuliński oraz druhna "Cygan" - późniejsza żona Witolda Staniszkisa (nie pamiętam jej panieńskiego nazwiska).

Święty Jerzy, Krąg Świętego Jerzego

Na początku 1934 r. odbyły się rekolekcje w Laskach zorganizowane przez A. Zielińskiego, a prowadzone przez ks. Władysława Korniłowicza. Na tych rekolekcjach (lub wkrótce po nich), grono uczestników postanowiło pogłębić religijnie swoją pracę harcerską. Padł pomysł przekształcenia Kręgu Włóczęgów w Krąg Św. Jerzego - nowa nazwa miała symbolizować położenie większego nacisku na pracę katolicką. Odtąd w koncepcjach wychowawczych Kręgu stawiano równolegle element katolicki i narodowy.

Struktura i formy pracy

Krąg Św. Jerzego kierowany był przez wybieranego raz na rok (w cyklu roku akademickiego) komendanta, który miał do pomocy podobnie wybieranych sekretarza i skarbnika. Trudno jest mi dziś ustalić kompletną i z zachowaniem ścisłości chronologicznej listę komendantów Kręgu. Pamiętam jedynie, że funkcję tę piastowali na pewno: A. Zieliński, J. Kuliński i W. Dłużewski3w latach 1936-39..

Wprowadzanie do Kręgu nowych członków odbywało się w drodze kooptacji - bez tajnego głosowania. Do pracy w Kręgu zapraszaliśmy ludzi, z którymi rozumieliśmy się w najważniejszych sprawach życia harcerskiego i narodowego. Każdy kandydat przedstawiany był ogółowi przez wprowadzającego. Gdy nikt nie wysuwał zastrzeżeń, kandydat był wpisywany na listę członków. Natomiast balotaż w ścisłym tego słowa znaczeniu stosowany był przy wprowadzaniu nowych członków do grupy wewnętrznej, nazywanej "rybką" (patrz dalej).

Normalne zebrania Kręgu odbywały się raz na dwa tygodnie, najpierw w lokalu "Sarmatii" na ul. Czerniakowskiej, potem w lokalu Korporacji "Sparta", która była kierowana przez harcerzy i np. obywała się bez "kwater piwnych". Zbiórka rozpoczynała się o godz. 19-20 (trwała 2-3 godziny). Zaczynała się raportem składanym komendantowi (osobno harcerki i harcerze) przez najstarszych stopniem i stażem reprezentantów. Potem śpiewaliśmy "Rotę" i siadali wokół stołu. Omawiano sprawy formalne. Następnym punktem był referat wraz z dyskusją, a zbiórkę kończył kominek - ognisko, często z gawędą lub potańcówką.

Poza zwykłymi zbiorkami odbywały się kameralne zebrania Rady Kręgu (grupy kierowniczej), zwykle u W. Sawickiego (który był ich inicjatorem) - raz na miesiąc, w piątek (stąd potoczna ich nazwa - "rybka" - od postnego poczęstunku, którym gospodarz raczył swych gości). Obecnych było 15-20 specjalnie zaproszonych osób, w tym wszyscy funkcyjni Kręgu. Zebrania te miały charakter "sztabowy": omawiano istotne problemy z życia harcerskiego i krajowego oraz projektowano bieżącą pracę Kręgu.

Członkowie

W skład Kręgu wchodzili harcerze i harcerki z drużyn Chorągwi Warszawskiej ZHP. Trzon stanowili harcerze środowisk: 2 WDH im. T. Rejtana (m.in. Witold Sawicki, Kazimierz Burmajster, Wojciech Dłużewski, Maciej Korwin-Piotrowski) i 23 WDH (m.in. Antoni Zieliński, Jerzy Pruszyński, Jędrzej Augustyński, Andrzej i Tomasz Tretiakowie). Silniej zaznaczyły się też 5 WDH i 3 WDH oraz żeńska 6 WDH (drużyna przy szkole Plater-Zyberkówny z ul. Pięknej) i drużyna żeńska przy szkole mieszczącej się na ul. Foksal (szkoła Kowalczykówny?).

Jeśli chodzi o charakterystykę wiekową członków KSJ, to najstarszy z nich - W. Sawicki miał ok.30 lat, natomiast przeważała grupa instruktorów w wieku studenckim (dwadzieścia kilka lat): A. Zieliński, J. Kuliński, J. Augustyński, J. Pruszyński, Z. Szczepański, W. Dobrucki, W. Dłużewski i inni.

Przeważali instruktorzy (głównie podharcmistrze, harcmistrzów było kilku - Sawicki, Zieliński, Więckowski, Dłużewski i inni); resztę stanowili starsi harcerze bez stopni instruktorskich (np. J. Augustyński4Jędrzej Augustyński był podharcmistrzem mianowanym w 1937 r.).

Ogólną liczbę członków Kręgu szacować można na ok. 100 osób zapisanych na liście (mniej więcej w równej mierze harcerek i harcerzy). Ponadto w zbiórkach uczestniczyli goście (zawsze co najmniej 1-2 osoby), ponieważ każdy członek KSJ miał prawo zaprosić jednego gościa. Oczywiście niektórzy wchodzili z czasem na stałe do Kręgu.

Krąg Św. Jerzego a środowiska harcerskie poza warszawskie

Zarówno Krąg jako całość, jak i jego kierownicy nie prowadzili planowej akcji zakładania środowisk "filialnych" w terenie. Natomiast środowiska o podobnym nastawieniu ideowym powstawały samorzutnie w różnych okolicach Polski - czasami w jakimś związku z KSJ, czasami zupełnie niezależnie.

Krąg Św. Jerzego miał kontakty z następującymi pokrewnymi mu pod względem ideowym środowiskami pozawarszawskimi:

  • środowisko harcerskie organizowane we Lwowie przez "Siasia" (niestety pozostał mi w pamięci tylko ten pseudonim)5Stanisława Sedlaczka.;
  • kleryckie środowisko harcerskie w Wyższym Seminarium Duchownym we Włocławku, kierowane i organizowane przez ks. Michała Poradowskiego;
  • zakonne środowisko harcerskie w zgromadzeniu XX Salezjanów (członkowie na terenie całej Polski), kierowane przez ks. hm Henryka Czepułkowskiego;
  • środowisko harcerskie w Sosnowcu, założone przez Jana Winkla-Wilskiego na wzór Kręgu Św. Jerzego.

Nie wiadomo mi nic o istnieniu ogólnopolskiego porozumienia wiążącego środowiska narodowe w ZHP. Nasze kontakty pozawarszawskie były raczej incydentalne i spontaniczne - a więc niesystematyczne i nieplanowane, poprzez kontakty towarzyskie, z okazji zlotów, uroczystości itp.

Jeśli chodzi o zorganizowane w czasie wojny przez Stanisława Sedlaczka i Witolda Sawickiego ogólnopolskie Harcerstwo Polskie (Hufce Polskie), to zapewne powstało ono m.in. na podstawie spisu stałych prenumeratorów "Strażnicy Harcerskiej" i wyżej wymienionych kontaktów osobistych organizatorów.

Miejsce Kręgu w ZHP

Krąg działał na terenie ZHP oficjalnie i legalnie – był zarejestrowany w Komendzie Chorągwi Warszawskiej i składał ze swej działalności okresowe sprawozdania.

Nie było większych tarć między KSJ i władzami ZHP, ani represji ze strony tych ostatnich. Wystąpienie władz ZHP przeciw Kręgowi zapowiadało się w początku 1939 r., na tle zarzutu antysemityzmu, jaki wysunął wobec Kręgu hm Aleksander Kamiński. (W mieszkaniu A. Zielińskiego odbyło się z udziałem 8-10 osób spotkanie towarzyskie, na prośbę A. Kamińskiego, głównego promotora drużyn żydowskich w ZHP; długa dyskusja na ten temat nie dała rezultatu, natomiast w jakiś czas potem przewodniczący ZHP Michał Grażyński zasugerował w swoim wystąpieniu na konferencji instruktorskiej na Śląsku - zdaje się, że w Katowicach - że władze ZHP wiedzą o istnieniu w Chorągwi Warszawskiej "pewnego kręgu" o tendencjach antysemickich i że z tym kręgiem się rozprawię (Grażyński mówił: "wypalimy gorącym żelazem"). Z rozmowy, jaką odbyłem z M. Grażyńskim zaraz po tej wypowiedzi, wynikało pośrednio, iż wiadomości o "pewnym kręgu" zostały dostarczone M. Grażyńskiemu przez A. Kamińskiego, któremu z powodu tej kłamliwej wypowiedzi wytoczyłem sprawę honorową; całą tę burzę przerwała wojna).

Krąg został poddany represjom jeden raz, ale pośrednio, bo w osobie jednego z członków, mianowicie J. Kulińskiego. Został on pozbawiony stopnia instruktorskiego (phm) w 1938 r., w związku z wydaniem pod swoim nazwiskiem zredagowanej wspólnie z innymi instruktorami ze sfer KSJ broszury "Dokąd doszliśmy? Harcerstwo na błędnym tropie".

Krąg nie reprezentował nigdy postawy zacietrzewionej opozycji wobec władz ZHP, czego dowodem może być postawa KSJ w okresie sławnego kryzysu w Chorągwi Warszawskiej na wiosnę 1939 r., związanego ze sprawę Weschlera. Blisko stu instruktorów znalazło się we frondzie przeciwko władzom ZHP. Ponieważ sprawa miała podłoże personalne a nie ideowe, KSJ nie przyłączył się do frondy, nie chcąc do reszty dezorganizować życia Chorągwi. Natomiast instruktorzy Kręgu, obecni na Zjeździe Walnym ZHP w Lublinie, przedstawiali na jego forum, w imieniu nieobecnych zawieszonych instruktorów różne ich wnioski (sam wniosłem około trzydziestu).

Stosunek KSJ wobec innych środowisk starszoharcerskich i instruktorskich o zdecydowanie odmiennym obliczu ideowym i przeciwstawnych koncepcjach wychowawczych był ostro polemiczny. Do tego typu środowisk należał: KIMB (Warszawa), reprezentujący socjalizm, "Kuźnica" (Warszawa), o obliczu sanacyjnym, oraz Gromada Włóczęgów (Wilno) związana z tradycją liberalno-lewicową. Poza tym istniały oczywiście normalne kontakty KSJ z rozmaitymi kręgami przydrużynowymi (np. 2 WDH i 23 WDH) czy np. aktywny udział instruktorów KSJ w działaniach Harcerskiego Klubu Narciarskiego.

Rodzaj, treść i konsekwencje powiązań politycznych członków Kręgu

Jedną z zasad rządzących życiem Kręgu była wolność poglądów politycznych i zarazem zakaz prowadzenia na jego terenie walki politycznej. Nie istniało więc np. założenie, które eliminowałoby z Kręgu ludzi o poglądach politycznych odmiennych od dominującego - narodowego. W praktyce jednak w Kręgu zawsze dominował kierunek narodowy - było to normalne, bo przecież tworzyli go ludzie, którzy podobnie myśleli o sprawach najważniejszych, co wiązało się z określonym stanowiskiem w życiu politycznym.

Okres działalności KSJ przypadł na czas, gdy w politycznym obozie narodowym nastąpił szereg rozłamów, obok SN zaczęły też działać ONR i Falanga. W Kręgu znaleźli się sympatycy i uczestnicy wszystkich tych ugrupowań (przykładowo: SN - W. Sawicki, K. Burmajster, ONR -W. Dłużewski, E. Muszalski, J. Kuliński, Falanga - J. Pruszyński). Aby zapobiec rywalizacjom na terenie Kręgu, W. Sawicki już na samym początku pracy KSJ odbył rozmowy z odpowiedzialnymi za poszczególne środowiska osobami i uzyskał od wszystkich obietnicę powstrzymania się od wprowadzenia sporów politycznych na forum KSJ. Dzięki temu przez cały czas udawało się zachować jedność wewnętrzną Kręgu. Zobowiązano też jego członków, by nie angażowali się zbytnio w walkę polityczną, jeśli chcą zarazem prowadzić działalność harcerską. Wymaganie to było przestrzegane - nie fascynowała nas działalność ściśle polityczna. Nie znam przypadku, by ktoś opuścił Krąg ze względu na zaangażowanie polityczne. Ale oczywiście nie znaczy to, byśmy w działalności politycznej w ogóle nie uczestniczyli.

Ugrupowania polityczne reprezentowane w Kręgu interesowały się pracą harcerską prowadzoną w KSJ. W ONR, a raczej w kierującej nim organizacji poufnej, istniał specjalny zespół do pracy wychowawczej w harcerstwie. Byłem kierownikiem tego zespołu. Jego członkami byli: J. Kuliński, E. Muszalski, A. Tretiak, P. Kwiatkowski, M. Więckowski i A. Zieliński. Odbywaliśmy spotkania co dwa tygodnie. Istniał także zespół żeński, z którego członkiń wymienić mogę: Jadwigę Wróblewską - "Dygnę", Bożenę Mataszewską (później żonę A. Zielińskiego), Zofię Gołębiowską (też wyszła potem za maż, ale nie pamiętam za kogo) oraz druhnę Bojasińską (nie jestem pewny nazwiska a imienia nie pamiętam6Cecylię.). Jeśli chodzi o Stronnictwo Narodowe, to jego delegatem do pracy harcerskiej był W. Sawicki. Trudno mi coś powiedzieć o Falandze - w Kręgu był J. Pruszyński, ale nie wiem czy mieli swoją komórkę harcerską.

Formy życia religijnego w pracy Kręgu

Katolicyzm spełniał niezwykle istotną rolę w pracy Kręgu - był to najważniejszy element kształtujący jego oblicze. W całej pracy kładziono nacisk na wiarę świadomą i pogłębioną.

Bardzo ważnym czynnikiem rozwoju życia religijnego członków Kręgu były coroczne rekolekcje zamknięte, które odbywaliśmy w Laskach, pod opieką życzliwego nam ks. Władysława Korniłowicza. Oprócz ks. Korniłowicza rekolekcje dla naszej grupy prowadzili też: o. Tomasz Rostworowski SJ i o. Czartoryski OP.

W pewnym okresie pracą KSJ zainteresował się o. Jacek Woroniecki OP, proponując nam wykłady z etyki wychowawczej, co miesiąc w domu Zakonu Kaznodziejskiego na Służewcu. Nasze spotkania rozpoczynała Msza św., potem było śniadanie przygotowane przez dominikanów, a następnie wykład, po którym odbywała się dyskusja.

Na terenie Kręgu działała zorganizowana przez W. Sawickiego grupa studiująca Pismo św. metodą "Juventus Christiana" (Sawicki sam był aktywnym członkiem tego stowarzyszenia akademickiego, tak jak i kilku innych instruktorów KSJ).

Członkowie Kręgu uczestniczyli od czasu do czasu w pracach grupy charytatywnej "Pomoc Bliźniemu" (Pom-Bli), działającej przy kościele akademickim Św. Anny w Warszawie; np. raz do roku uczestniczyliśmy w akcji zbierania odzieży dla ubogich.

W roku akademickim 1935/36 Krąg zainteresował się przygotowaniami do Ślubowań Akademickich, które ostatecznie odbyły się na Jasnej Górze w 1936 r. W 1935 r. temat ten pojawił się w obradach "rybki" - w wyniku tych obrad zobowiązałem się do pójścia na zebranie komitetu przygotowującego pielgrzymkę i ślubowania akademickie i wystąpić tam jako delegat Kręgu. Na forum Komitetu wygłosiłem przemówienie, w którym m.in. przestrzegałem przed upolitycznieniem pielgrzymki jasnogórskiej. Zaraz po tym wystąpieniu rektor kościoła akademickiego ks. Edward Detkens, po porozumieniu się z innymi członkami Komitetu, zaproponował mi objęcie funkcji wiceprezesa.

Już po Ślubowaniach Akademickich, w 1937 r. wraz z grupą przyjaciół zredagowałem i wydałem książeczkę "Spełniajmy Śluby Jasnogórskie", Program wyłożony w tej pozycji uważam za bardzo reprezentatywny dla środowiska młodzieży, które pielgrzymkę i ślubowania akademickie organizowały. Także reprezentatywny dla Kręgu Św. Jerzego.

W roku 1938/39 dużo kłopotu przysporzyła nam sprawa działalności kpt. Polesińskiego. Był on założycielem i aktywnym propagatorem Zakonu Rycerskiego Krzyża i Miecza. Akcja ta miała poparcie sfer oficerskich i rozwijała się głównie na terenie wojska - jednakże Polesiński chciał je przenieść także na teren akademicki i harcerski. Chociaż założenia zasadnicze "Krzyża i Miecza" uważaliśmy za słuszne, to jednak nie podobały się nam niektóre metody, zwłaszcza podbieranie ludzi z różnych środowisk katolickich. Polesiński miał w Kręgu także swoich kilka osób - obawialiśmy się, że może to z czasem doprowadzić do jakichś nieufności i do rozbicia Kręgu. Poza tym nie byliśmy pewni, kto w istocie stoi za kpt. Polesińskim - np. wpadliśmy na ślad związków "Krzyża i Miecza" z Zakonem Dobra i Honoru. Sprawa "Krzyża i Miecza" omawiana była na "rybce" - uznaliśmy, że działalność kpt. Polesińskiego nie powinna wychodzić poza kręgi wojskowe. Ostatecznie udało się uniknąć zarówno rozbicia Kręgu jak i poważniejszych zadrażnień z Polesińskim.

Katolickie zaangażowanie Kręgu znajdowało także swój wyraz w referatach wygłaszanych przez jego członków na zwykłych zebraniach, oraz w ogóle we wszystkich działaniach, które podejmowaliśmy, chcąc przecież budować harcerstwo zgodnie z duchem katolickim.

"Strażnica Harcerska" - formy powiązania z Kręgiem

Strażnica Harcerska

"Strażnica Harcerska" była inicjatywą odrębną i niezależną od Kręgu, podjętą i prowadzoną przez szereg lat, przez starszych od nas instruktorów (K. Stojanowski, I. Kozielewski, H. Glass, Malcolm Morris). Dopiero w połowie lat 30-tych obowiązki redakcyjne zaczęli przejmować młodsi instruktorzy z KSJ (1935/36 - W. Dłużewski; możliwe, że wcześniej W. Sawicki). Natomiast do końca pismo finansowane i rozprowadzane było przez "starych", którzy zachowywali także ideowy patronat i dawali swoje teksty. Mieliśmy z nimi kontakt przez W. Sawickiego. Pismo miało ok. 1000 egz. nakładu, jak pamiętam. Część nakładu braliśmy dla Kręgu.

Londyn, 23 września 1987 roku

Modlitwa HP

Boże Ojców naszych, błogosław Ojczyźnie naszej. Błagamy Ciebie przez Chrystusa i Matkę Najświętszą, szczególną Patronkę naszą, daj Narodowi Polskiemu co rychlej zwycięstwo, a nam przebacz grzechy nasze i daj łaskę współdziałania w budowaniu Polski Chrystusowej. Błogosław Boże wszystkim siostrom i braciom naszym. Tych, którzy polegli lub zmarli dla Ciebie i Polski przyjm do Swej Chwały i usłysz ich prośby za nami, a w szczególności za Druha Stanisława Sedlaczka. Strzeż od złego tych, którymi kierujemy, tych zaś, którzy nami kierują i rządzą, wspieraj w sprawach doczesnych, chroń ich w złej przygodzie, a nade wszystko daj im łaskę Twą potrzebną do zbawienia własnego i doprowadzenia nas, tu na ziemi, ku Wielkiej Polsce, a poprzez Polskę Chrystusową, ku Tobie w wieczności. Amen.